Kalendarium

18-21.05.2017 · Targi Książki

25-28.09.2017 · Labelexpo Europe

25-28.09.2017 · Pakfood

10-12.10.2017 · World Publishing Expo

18-20.11.2017 · Viscom Düsseldorf

Rapida na fali. Instalacja w TFP krokiem milowym w dziedzinie offsetu.

Data publikacji: lipiec/sierpień 2010

Sześciokolorowa maszyna KBA Rapida 162a w konfiguracji z podwójnym lakierowaniem, dwoma zespołami suszącymi oraz potrójnym segmentem przedłużonego wykładania o długości prawie 32 m została zainstalowana w firmie TFP z Kórnika k/Poznania. Jak dotąd jest to największa instalacja w Polsce w takim formacie. Uruchomiona została przed kilkoma miesiącami. O wyborze i zastosowaniu tego Jumbo-urządzenia, przeznaczonego do wysokojakościowego druku opakowań, rozmawialiśmy z Lucjaną Kuźnicką-Tylendą, prezesem firmy TFP. 

 

Tekst: Monika Mikołajczak

 

W firmie TFP, o silnie ugruntowanej pozycji w segmencie wysokoprzetworzonych opakowań z tektury falistej z nadrukiem fleksograficznym „High graphic”, w ubiegłym roku podjęto decyzję o kolejnej dużej inwestycji, tj. zakupie maszyny drukującej KBA Rapida 162a do nadruku offsetowego. W ten sposób znacznie poszerzono spektrum podłoży drukowych i produktów, przede wszystkim o zadruk papieru, kartonu, a także mikrofali typu E. Zamówiona przez TFP konfiguracja podwójnego lakierowania w formacie VIIb (120 x 162 cm) umożliwia realizację różnorodnych efektów uszlachetniania lakierem w trybie inline. Kompleksowość wybranej konfiguracji daje szerokie możliwości kreowania efektów specjalnych. Maszyna KBA Rapida-Jumbo, podniesiona o 420 mm z w pełni automatyczną wymianą form drukowych przystosowana jest do druku na tekturze mikrofalistej i grubych kartonach. Samonakładak i segment wykładania zintegrowane są z automatyczną logistyką stosów. Zmiana form do lakierowania następuje również w sposób znacznie zautomatyzowany, co przyczynia się do ponadnormatywnego skrócenia czasów narządzania. Dwie wieże suszenia pośredniego i trzy segmenty przedłużonego wykładania wyposażone zostały w suszarki IR i rakle z nadmuchami gorącego powietrza oraz moduły suszenia UV. Dla zapewnienia najwyższej kontroli jakości służą: ErgoTronic ACR (wideokamera), QualiTronic Professional – system inspekcji arkusza inline ze zintegrowanym pomiarem i regulacją nafarbienia oraz DensiTronic Professional do równoległej regulacji w trybie online.

Poprzednim milowym krokiem w dziedzinie druku był zakup przez TFP pierwszej sześciokolorowej maszyny fleksograficznej Masterflexa. W 2000 roku było to pierwsze w tej kategorii i konfiguracji urządzenie w Polsce. Uruchomiona przed kilkoma miesiącami KBA Rapida 162a również jest jedyną tego typu maszyną na polskim rynku i jednocześnie – jak mówią przedstawiciele firmy TFP – kolejnym krokiem w dziedzinie druku offsetowego. Zapytaliśmy Lucjanę Kuźnicką-Tylendę, prezesa firmy, o „przygodę” drukarni z tym nowoczesnym urządzeniem.

 

 

Print & Publishing: Czym podyktowany był wybór maszyny KBA? Spośród jakich urządzeń została wybrana i co ostatecznie o tym zadecydowało?

 

Lucjana Kuźnicka-Tylenda: Planując zakup maszyny offsetowej braliśmy pod uwagę oferty najbardziej znanych producentów, o światowej renomie: KBA, Heidelberga i manrolanda. Wszystkie te firmy oferują urządzenia o bardzo wysokim stopniu zaawansowania technologicznego, zapewniające najwyższą jakość nadruku; wyposażone są w systemy kontroli druku i automatykę ułatwiającą ich narząd. Wybór spośród trzech – tak naprawdę bardzo porównywalnych – ofert był dla nas niezmiernie trudny, między innymi dlatego, że nie posiadaliśmy wcześniej doświadczeń w zakresie druku offsetowego. Dlaczego wybraliśmy KBA? Wzięliśmy pod uwagę duże doświadczenie firmy w produkcji maszyn wielkoformatowych – do dziś jako jedyna oferuje format 2050 mm. W czasie kilku wizyt referencyjnych mieliśmy okazję zobaczyć podobne urządzenia w trakcie pracy, wysłuchać opinii użytkowników i ocenić przydatność maszyny dla naszej specyfiki produkcji, a więc krótkich zleceń i związanego z tym nacisku na krótki set up oraz druku na podłożach różnej jakości. Duży nacisk przy wyborze oferty położyliśmy również na dostępność i sprawność serwisu, ofertę szkoleniową, warunki gwarancji, zakładając, że dostawca pewien jakości swego wyrobu bez obaw zaoferuje długą gwarancję oraz – jak przy każdej inwestycji – na cenę.

 

P&P: Jak zakup maszyny KBA Rapida 162a przełoży się na portfolio firmy TFP w zakresie produkcji opakowań? Planujecie Państwo ekspansję na nowe sektory rynku?

 

L.K.: Zakup maszyny offsetowej umożliwi oczywiście rozszerzenie naszej oferty. Rapida 162a będzie drukować arkusze papieru do kaszerowania dla naszej siostrzanej firmy TFP-Grafika, która już od kilku lat sprzedaje wysokojakościowe opakowania kaszerowane, bazując do tej pory na druku realizowanym w kilku polskich drukarniach. Nowością jest oferta bezpośredniego zadruku tektury falistej. Nasza maszyna jest przystosowana do zadruku podłoży o grubości do 1,6 mm, a więc, między innymi, produkowanej w TFP tektury falistej fali E. Zadruk offsetowy tektury falistej to nowa usługa, stanowiąca oczywiście pewien kompromis. Z jednej strony gwarantuje wysoką jakość offsetu, nieosiągalną dla maszyn fleksograficznych, z drugiej natomiast – ograniczona jest do tektur o niewielkiej grubości, a co za tym idzie, niezbyt wysokich parametrach wytrzymałościowych. Nie wyprodukujemy w tej technologii np. opakowania do pięćdziesięciocalowego telewizora, natomiast dla wielu odbiorców opakowań, które wraz z produktem trafiają na półkę sklepową, wysoka jakość oferowanego nadruku może być bardzo interesująca. Co do możliwości ekspansji na nowe sektory rynku, to trudno chyba znaleźć takie, w których TFP lub TFP-Grafika są nieobecne. Nowa maszyna umożliwi przede wszystkim rozszerzenie i uzupełnienie naszej dotychczasowej oferty.

 

P&P: Jakich efektów specjalnych, w związku z możliwościami nowo zainstalowanej maszyny, mogą oczekiwać Państwa klienci?

 

L.K.: Nasza maszyna ma ciekawą i bardzo rozbudowaną konfigurację. Wyposażona jest w sześć zespołów drukujących, przystosowanych do druku farbami konwencjonalnymi oraz w dwie wieże lakierujące: jedną do lakierowania lakierem dyspersyjnym, drugą – do lakieru UV. Dzięki temu mamy duże możliwości dostosowania jakości produktu do wymagań klienta; możemy stosować szeroki wachlarz lakierów ochronnych, wysokopołyskowych, matowych, antypoślizgowych i innych. Ponadto, jednoczesne stosowanie kombinacji lakieru offsetowego, primera i lakieru UV w ramach jednej pracy pozwala na osiągnięcie bardzo interesujących efektów np. połączenie powierzchni o wysokim połysku z powierzchniami matowymi; „skórki pomarańczy” czy też wybiórczego zastosowania lakierów metalicznych.

 

P&P: Fleksografia czy offset – z którą technologią wiążą Państwo swoją przyszłość? Która technologia ma lepsze perspektywy?

 

L.K.: Trudno powiedzieć, że któraś z tych technologii ma zdecydowanie lepszą przyszłość. Drukiem fleksograficznym zajmujemy się od piętnastu lat i widzieliśmy, jak wielki postęp jakościowy dokonał się w tym czasie. Rosnące wymagania klientów wymusiły zastosowanie najlepszych dostępnych maszyn i technologii. Jakość druku fleksograficznego zbliżyła się zdecydowanie do offsetowego. Wszyscy uczestnicy rynku, zarówno dostawcy materiałów i narzędzi, producenci opakowań, jak i ich odbiorcy, musieli „nauczyć się” fleksografii, poznać jej możliwości i ograniczenia. Dla wielu zastosowań, przede wszystkim zadruku grubych tektur falistych czy wielkich formatów, jest to ciągle technologia niezastąpiona. Maszyny do zadruku tektury falistej występują powszechnie w rozmiarach niedostępnych dla offsetu – szerokości 3,5 czy 4 m nie są niczym nadzwyczajnym we fleksografii. Druk offsetowy jest dla nas technologią nową, której się właśnie uczymy, ale widzimy jego przewagę jeśli chodzi o jakość zadruku, zdając sobie jednocześnie sprawę z bardzo wielu ograniczeń, np. wspomniany już wcześniej format, wymagania co do jakości i rodzaju podłoży do druku.

Zarówno druk offsetowy, jak i fleksograficzny są obecne na rynku od wielu lat, w pewnej części konkurując ze sobą, ale chyba w znacznie większej – uzupełniając się wzajemnie. Dlatego też w przedsiębiorstwie widzimy znaczącą rolę obu tych technologii druku. Obydwie będą współistniały w TFP, obydwie będą zapewne rozwijane, a o tym, jak szybki i intensywny będzie to rozwój, zadecydują nasi klienci.

 

P&P: Czy planują Państwo jeszcze jakieś inwestycje?

 

L.K.: Priorytetem w inwestycjach w najbliższym czasie jest usprawnienie rozwiązań logistycznych w przedsiębiorstwie. Jest to dokończenie budowy nowego parkingu samochodów ciężarowych z portiernią oraz budowa nowej hali magazynu wyrobów gotowych na 3500 miejsc paletowych. W ciągu 18 lat działalności firma rozwinęła się także personalnie. Nadszedł czas na poprawę komfortu pracy pionu organizacyjno-nadzorującego, a także, nie ukrywam, wizerunku firmy w postaci budowy nowego biurowca.

           

P&P: Dziękuję za rozmowę.

 

L.K.: Również bardzo dziękuję.

 

 

 

 

 

Zdjęcie: ©TFP

Sterowanie prawie wszystkimi funkcjami maszyny następuje ze stanowiska kierowania. Kontrola jakości przebiega inline, dzięki QualiTronic Professional.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Kodak stawia na inkjet

Kodak stawia na inkjet

Kodak podjął strategiczną decyzję pozostania w biznesie inkjetowym i niesprzedawania jednak tego działu. Decyzja zapadła po szczegółowej analizie modelu biznesowego w strukturach firmy i po rozmowach z potencjalnymi kupcami. „Biznes maszyn Prosper wzrósł o 40 procent dzięki sprzedaży materiałów eksploatacyjnych, co wzmocniło biznes inkjetowy, a to wpłynęło na podjęcie decyzji”, mówi Jeff Clarke, chief executive officer z Kodaka.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty